Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Sałatka z kaczką, pomarańczami i orzechami piniowymi

Kolorowa sałatka, idealna na lekki obiad. Soczysta pierś z kaczki przygotowana metodą sous vide, pomarańcze, chrupiące orzechy piniowe. Sałatka jest prosta, ale bardzo efektowna i przepyszna! Składniki: Pierś z kaczki - 2szt Przyprawy: sól, pieprz, czosnek granulowany, tymianek suszony Roszponka i rukola - po 2 garście Pomidory koktajlowe - 10szt Suszone pomidory - 4 plasterki Pomarańcza - 1szt nieduża Orzechy piniowe - 25g Sos: Oliwa - 2 łyżki Cukier - szczypta Sól - szczypta Tymianek suszony - 1/2 łyżeczki Kaczkę osuszamy ręcznikiem papierowym. Skórę nacinamy tak, aby nie przeciąć mięsa.  Nacieramy solą, pieprzem, tymiankiem suszonym. Pakujemy do woreczków próżniowych i gotujemy za pomocą urządzenia do sous-vide w temperaturze 56 stopni przez 2 godziny.  W międzyczasie orzechy piniowe prażymy na suchej patelni, aż się zarumienią,  Łączymy składniki na sos. Mieszamy roszponkę, rukolę, pokrojone pomidory i pomidory suszone. Pomarańczę obieramy dokładnie, aby pozbyć się ja...

Cannoli z kremem pistacjowym

Cannoli z kremem pistacjowym
 

Smażone rurki z kremem na bazie serka ricotta to sycylijski przysmak karnawałowy. Nadzienie z kremu pistacjowego smakuje rewelacyjnie i ma piękny, zielony kolor. Cannoli są delikatne i bardzo chrupiące.

Składniki:

Cannoli:
  • Mąka pszenna - 250g
  • Sól - szczypta
  • Cynamon - 1/2 łyżeczki
  • Żółtko - 1szt
  • Cukier puder - 20g
  • Masło w temperaturze pokojowej - 40g
  • Wino Marsala (lub inne białe, słodkie) - 6 łyżek
  • Białko - 1szt do sklejania rurek
  • Olej do smażenia
Nadzienie:
  • Ricotta - 500g
  • Śmietanka 36% - 400g
  • Cukier puder - 100g
  • Sok z limonki - 2 łyżeczki
  • Pistacje prażone niesolone w łupinach - 300g
  • Olej - 1 łyżka

Mąkę, sól, cynamon, żółtko, cukier puder, masło i wino zagniatamy. Wyrabiamy za pomocą miksera lub ręcznie, ja zaczęłam mikserem a potem już wyrabiałam rękami. W razie potrzeby dodajemy jeszcze odrobinę wina. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i pozostawiamy na godzinę do odpoczęcia - nie wkładamy do lodówki! Po godzinie ciasto musimy rozwałkować bardzo cienko, najlepiej na około 1mm. Ważne, aby ciasto składać na pół kilkanaście razy i znów wałkować - dzięki temu do ciasta wtłoczymy więcej powietrza i powstaną bąbelki. Ciasto powinno być teraz elastyczne, nieklejące. Ciasto można wałkować wałkiem, ale polecam zdecydowanie maszynkę do robienia makaronu - bardzo ułatwia pracę.

Z ciasta wycinamy kółka. Ich wielkość jest zależna od rurek jakie macie, ale powinno być to 8-10cm. Rurki do cannoli są inne niż do naszych tradycyjnych rurek - mają taką samą średnicę na całej długości. Kółka z ciasta nakładamy na rurki tak, aby brzegi ciasta na siebie nachodziły. Sklejamy brzegi za pomocą roztrzepanego białka i lekko dociskamy. Warto nie ściskać ciasta bardzo mocno wokół rurek, łatwiej wtedy odejdzie w trakcie lub po smażeniu. Olej nagrzewamy do 170 stopni - tu przyda się termometr cukierniczy. Wkładamy rurki, najlepiej smażyć po 2-3 sztuki. Rurki od razu opadną na dno. Po chwili można wyciągnąć metalowe rurki, aby ciasto smażyło się samo. Jeśli wam się to nie uda, to można wyciągnąć rurki po smażeniu. Smażymy do nabrania złocistego koloru. Jeśli ciasto było bardzo cienkie wystarczy około 1,5 minuty, przy grubszym należy potrzymać 2-3 minuty. Wykładamy na ręcznik papierowy do odsączenia tłuszczu.

Nadzienie. Zaczynamy od pistacji - obieramy z łupinek. Wybieramy kilka sztuk do dekoracji, takich z najmniejszą ilością skórki i ładnym kolorem, siekamy na małe kawałki. Pozostałe zalewamy wrzątkiem na 10 minut, potem przelewamy zimną wodą. Z tak sparzonych pistacji bez problemu schodzi cała skórka. Pistacje z 1 łyżką oleju blendujemy na gładką masę. Najlepiej robić to porcjami, aby nie spalić blendera. Zimną śmietankę ubijamy z łyżką cukru pudru. Ricottę ucieramy z pozostałym cukrem. Dodajemy pistacje i sok z cytryny, ucieramy. Na końcu dodajemy bitą śmietanę.

Rurki nadziewamy kremem. Dekorujemy siekanymi pistacjami, bakaliami lub prażonymi ziarnami kakao. Dla mnie cannoli najlepsze jest zaraz po nadziewaniu, są wtedy najbardziej chrupiące.

 

 

 

Komentarze

Przepisy kulinarne

Popularne posty